Pierwszy miał 11 lat, drugi osiem. Dla obu wyprawa na zamarzniętą taflę jeziora Wielgie w Dobiegniewie w Lubuskiem skończyła się tragicznie. Pod chłopcami załamał się lód. Obaj utopili się w lodowatej wodzie.
Topiących się chłopców zauważył mieszkaniec Dobiegniewa. Wkrótce przyjechało pogotowie, policja i straż pożarna. Ratownikom udało się wyciągnąć dzieci na brzeg. 11-latek i ośmiolatek byli nieprzytomni. Mimo reanimacji nie udało się ich uratować.
Nie wiadomo, jak długo chłopcy byli w lodowatej wodzie. Być może nawet pół godziny.
Sprawie przyjrzy się prokuratura. Podstawowe pytanie: kto pozwolił chłopcom bawić się na tafli jeziora w czasie odwilży. Po kilku mroźnych dniach lód jest teraz kruchy i bardzo niebezpieczny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|