Prokuratura nie chciała, ale sąd już tak. Dlatego będzie jednak śledztwo w sprawie słynnych taśm ojca Tadeusza Rydzyka. Słychać na nich, jak szef Radia Maryja nazywa Pierwszą Damę czarownicą, a prezydentowi zarzuca uległość wobec narodu żydowskiego. Samych Żydów oskarża o chęć wyłudzenia od Polski miliardów dolarów.
Prokuratura latem nie chciała wszcząć postępowania w tej sprawie. Na tę decyzję śledczych poskarżył się Związek Wyznaniowy Gmin Żydowskich. Sąd jego zażalenie uznał i kazał prokuraturze przyjrzeć się sprawie - podaje onet.pl, powołując się na IAR.
Śledczy tłumaczyli, że dyrektor Radia Maryja nie obraził prezydenta Lecha Kaczyńskiego ani narodu żydowskiego. Jednak według sądu, ta decyzja była przedwczesna. Dlatego prokuratorzy będą jednak musieli dokładniej przesłuchać taśmy ujawnione przez tygodnik "Wprost".
W czasie spotkania ze studentami ojciec Rydzyk miał nazwać żonę prezydenta czarownicą. Prezydentowi sugerował uległość wobec narodu żydowskiego. Samym Żydom miał zarzucić zamiar wyłudzenia od Polski miliardów dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|