Prokuratura latem nie chciała wszcząć postępowania w tej sprawie. Na tę decyzję śledczych poskarżył się Związek Wyznaniowy Gmin Żydowskich. Sąd jego zażalenie uznał i kazał prokuraturze przyjrzeć się sprawie - podaje onet.pl, powołując się na IAR.

Reklama

Śledczy tłumaczyli, że dyrektor Radia Maryja nie obraził prezydenta Lecha Kaczyńskiego ani narodu żydowskiego. Jednak według sądu, ta decyzja była przedwczesna. Dlatego prokuratorzy będą jednak musieli dokładniej przesłuchać taśmy ujawnione przez tygodnik "Wprost".

W czasie spotkania ze studentami ojciec Rydzyk miał nazwać żonę prezydenta czarownicą. Prezydentowi sugerował uległość wobec narodu żydowskiego. Samym Żydom miał zarzucić zamiar wyłudzenia od Polski miliardów dolarów.