Jeśli rząd myślał, że da się bez problemu zastąpić protestujących celników strażnikami granicznymi, to grubo się pomylił. Ledwie ogłoszono rozporządzenie, w którym dopisano im nowe zadania, strażnicy też protestują. "Mamy do tego za mało ludzi i środków" - mówi dziennikowi.pl. Waldemar Stefaniak z NSZZ Funkcjonariuszy Straży Granicznej.
"Nie zgadzamy się z rządem. Mamy poważne braki kadrowe i nie jesteśmy przygotowani do dodatkowej roli, jaką nam przydzielono. Wymaga to dodatkowych stanów kadrowych i dodatkowego uposażenia" - tłumaczy dziennikowi.pl niechęć do wsparcia celników w ich obowiązkach Waldemar Stefaniak ze Straży Granicznej.
Rząd, by przyspieszyć odprawę na przejściach, na których nie pracują wszyscy celnicy i rozładować korki, wydał rozporządzenie upoważniające Straż Graniczną m.in. do kontroli celnej. Pogranicznikom nie podoba się, że nikt z nimi nie konsultował tego pomysłu. Dodają, że takie zadania powinny być wpisane do dotyczącej ich ustawy, a nie do rozporządzenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane