Małgorzata Raczyńska była uważana za osobę nie do ruszenia. Straciła jednak pracę i nie jest już dyrektorem programu pierwszego w TVP. Odwołał ją sam prezes Andrzej Urbański.
W telewizji o Małgorzacie Raczyńskiej mówiono na trzy sposoby. Że dla kariery zrobi wszystko. Że jest człowiekiem PiS i wreszcie, że źle kieruje stacją. Bronisław Wildstein, były prezes TVP, który też próbował odwołać Raczyńską, mówił o niej: "Nie nadaje się na to stanowisko. Nie jest w stanie poradzić sobie z takim zadaniem".
Odwołanie Raczyńskiej ma związek ze zmianami, które wkrótce czekają TVP. Politycy PiS nazywają je przejmowaniem telewizji przez ludzi Platformy; politycy PO - odbijaniem stacji z rąk PiS.
Informację o odwołaniu Raczyńskiej podała "Rzeczpospolita", ale rzeczniczka TVP jeszcze jej nie potwierdziła. Drogę Raczyńskiej do kariery opisał ostatnio DZIENNIK.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl