Poseł PiS ma pecha. Jacek Kurski już po raz drugi padł ofiarą złodziei. Minionej nocy włamywacze dostali się do jego domu. Gdy cała rodzina spała na górze, na dole splądrowali pokoje i odjechali jego samochodem.
Samochód zniknął sprzed domu Jacka Kurskiego
Sen Kurski miał twardy, bo złodzieje swobodnie buszowali po jego posesji.
Znaleźli kluczyki do auta, dowód rejestracyjny i karty kredytowe. I spokojnie odjechali skradzionym wozem posła.
Kurski jest pewny, że to była zwykła bandycka napaść, a nie jakaś kradzież na polityczne zamówienie.
"Ale gdybym chciał być złośliwy, mógłbym powiedzieć, że pod rządami Platformy okradają pisowców. Ale nie mówię tego" - zażartował nawet poseł w telewizji TVN24.
To nie pierwsze doświadczenie Kurskiego ze złodziejami w ostatnich miesiącach. Na początku roku, gdy był w Stanach Zjednoczonych, skradziono mu bagaż. Polityk stracił wtedy swój sprzęt elektroniczny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|