Dziennik Gazeta Prawana logo

Niedźwiedzie zmieniły wybieg. ZOO zapowiada: To nie koniec sprawy [WIDEO]

26 maja 2020, 15:25
[aktualizacja 26 maja 2020, 15:25]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niedźwiedź
<p>niedźwiedź brunatny miś</p>/Shutterstock
Niedźwiedzie Sabinę i Małą po tym, jak pijany 23-latek wtargnął na ich wybieg przy alei "Solidarności", przeniesiono we wtorek na teren warszawskiego ZOO. Ogród zapowiada, że wniosek o dowolne poddanie się karze mężczyzny nie kończy sprawy. ZOO zamierza działać w niej jako oskarżyciel posiłkowy.

Sabina i Mała na wybiegu przy alei "Solidarności" miały dożyć sędziwego wieku i - jak wyjaśnia ZOO - zakończyć historię niedźwiedzi w tym miejscu Warszawy. Ich przedwczesne przenosiny sprowokował jednak incydent, do którego doszło w ubiegły czwartek. Ogród chce uniknąć chociażby naśladowcy nietrzeźwego sprawcy zajścia.

23-latek usłyszał zarzuty znęcania się nad niedźwiedzicą Sabiną oraz zakłócenia miru. Mężczyzna przyznał się do winy, wyraził skruchę i wolę dobrowolnego poddania się karze zaproponowanej przez prokuratora w wymiarze dwóch lat ograniczenia wolności poprzez wykonywanie prac społecznych, orzeczenia nawiązki w wysokości 5 tysięcy złotych na cel związany z ochroną zwierząt, a także powstrzymywania się od nadużywania alkoholu.

Warszawskie ZOO na temat sprawcy wypowiedziało się we wtorkowym komunikacie. Jak podkreśliło, jego wniosek o dobrowolne poddanie się karze nie kończy tej sprawy.

 - oświadczono w komunikacie.

Niedźwiedzie zostały wprowadzone w narkozę i z wybiegu przetransportowano je samochodem na teren ZOO. Przy okazji wykonano im podstawowe badania. Sabina i Mała dołączyły do Tatry, która na teren ZOO z wybiegu od strony miasta trafiła jesienią 2019 roku.

Wybieg, na który misie trafiły interwencyjnie, będzie jednak dla nich tymczasowy. - zapowiedział ogród.

Do incydentu na wybiegu dla niedźwiedzi przy Al. Solidarności doszło w ubiegłym tygodniu. Mężczyzna prawdopodobnie przeskoczył barierki od strony ulicy; wpadł do fosy i w pewnym momencie próbował podtopić pływającą w wodzie niedźwiedzicę. Później ratował się ucieczką na skałę, skąd ewakuowała go straż pożarna.

Mężczyznę - zaraz po wydostaniu z wybiegu - zatrzymała policja. Badanie alkomatem wykazało, że miał w wydychanym powietrzu 1,5 promila alkoholu. Został przewieziony do szpitala, gdzie okazało się, że ma jedynie kilka otarć naskórka. Po badaniach 23-latek trafił na komendę, gdzie po wytrzeźwieniu przedstawiono mu zarzuty znęcania się nad niedźwiedzicą oraz zakłócenia miru. Mężczyzna wyraził wolę dobrowolnego poddania się karze m.in. dwóch lat prac społecznych i 5 tys. zł na rzecz ochrony zwierząt.

Po incydencie ogród zoologiczny wydał oświadczenie, z którego wynika, że 37-letnia niedźwiedzica wyszła z ataku bez szwanku, ale była mocno zestresowana.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj