Dziennik Gazeta Prawana logo

"Ukrywanie księdza pedofila". Abp Ryś odpowiada na oskarżenia

2 września 2020, 12:14
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
abp Grzegorz Ryś
<p>abp Grzegorz Ryś</p>/nieznane
Publikację w OKO.press uważam za świadomie krzywdzącą i godzącą w moje dobre imię – napisał metropolita łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś, odnosząc się do tekstu, w którym portal oskarżył go, że przez rok nie robił nic w sprawie "ukrywania księdza pedofila" przez biskupa Andrzeja Dziubę.

W opublikowanym w portalu OKO.press tekście jego autorzy twierdzą, że arcybiskup Grzegorz Ryś w maju 2019 r. dostał skargę w sprawie "ukrywania księdza pedofila" przez podlegającego mu biskupa łowickiego Andrzeja Dziubę i mimo że miał obowiązek niezwłocznie powiadomić o tym Watykan – przez rok nie zrobił nic.

Autor skargi Janusz S. to były ministrant parafii w Skierniewicach, który jako 13-latek miał być molestowany przez księdza Piotra S. W maju ubiegłego roku skierował on list do prymasa Wojciecha Polaka, w którym prosił o "interwencję w sprawie ukrywania przez ks. biskupa Andrzeja Dziubę sprawy księdza pedofila, księdza Piotra S."

Po kilku dniach Janusz S. otrzymał odpowiedź, że prymas skierował pismo do kierującego archidiecezją łódzką abpa Rysia, któremu podlega diecezja łowicka. Zdaniem autorów publikacji metropolita łódzki powinien wówczas niezwłocznie poprosić Watykan o powierzenie mu dochodzenia w sprawie biskupa, jednak "nie zrobił nic".

W odpowiedzi na krytykę abp Ryś opublikował na internetowej stronie łódzkiej kurii kopie swojej korespondencji z prymasem Polski. Wynika z nich, że 20 maja 2019 r. abp Polak poinformował go o skardze Janusza S. na działania łowickiej kurii w sprawie ks. Piotra S.

– podkreślił w liście prymas.

Zdaniem abpa Rysia z pisma tego wynika jednoznacznie, że Janusz S. miał świadomość, że powinien się zwrócić do metropolity łódzkiego z zawiadomieniem o domniemanych zaniedbaniach ze strony bpa Dziuby. Wskazuje na to m.in. fakt, że kancelaria prymasa nie przekazała łódzkiej kurii żadnego kontaktu do Janusza S.

 – zaznaczył w oświadczeniu abp Ryś.

Metropolita łódzki zaproponował Januszowi S. spotkanie już następnego dnia po otrzymaniu od niego e-maila, jednak na wniosek samego pokrzywdzonego odbyło się ono dopiero 8 czerwca w obecności zaproponowanego przez niego świadka.

Dzień później abp Ryś został poinformowany przez nuncjaturę o zawiadomieniu złożonym przez innego mężczyznę, również skarżącego się na zaniedbania ze strony bpa Dziuby w odniesieniu do sprawy ks. Wincentego P. Ze skarżącym spotkał się 15 czerwca.

Oba zawiadomienia dotyczące działań abpa Dziuby metropolita łódzki skierował dwa dni później do Kongregacji ds. Biskupów.

 – wyjaśnił abp Ryś.

Metropolita łódzki zaznaczył, że dziennikarze OKO.press otrzymali od niego pełną wiedzę na temat wszystkich jego działań.

 – podkreślił w oświadczeniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj