Dwanaście lat temu chciał zabić człowieka. Co prawda został skazany, ale odsiedział tylko część kary. Później ślad po nim zaginął. Dziś wreszcie wpadł w ręce policji. "Szwarcenegera", bo taki pseudonim nosi zatrzymany Krzysztof Z., trudno było odnaleźć, bo zdobył i wykonywał dość wyjątkowy zawód - pracował w nocnych klubach jako tancerz i często podróżował po Polsce.
Krzysztof Z., pseud. Szwarceneger, w 1996 roku chciał zabić jedną ze swoich ofiar, strzelając jej w brzuch. Został za to skazany, ale odsiedział tylko część kary. W 1999 roku napadł na kobietę. Od tego czasu był oficjalnie poszukiwany przez policję.
Trudno było go znaleźć, ponieważ znalazł sobie nietypowy zawód. Był tancerzem w nocnych klubach. Dlatego często zmieniał miejsca zamieszkania i pracy. Dużo podróżował po całej Polsce.
Jednak policjanci wreszcie wpadli na jego trop. Okazało się, że "Szwarceneger" przyjechał na występy do Warszawy. Funcjonariusze złapali go w mieszkaniu jego krewnych, gdy spał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl