Policja powołała specgrupę do wyjaśnienia okoliczności napadu na kantor

Reklama

Markowski poinformował PAP, że w skład specjalnej grupy dochodzeniowo-śledczej wchodzą policjanci z pionów kryminalnych komendy miejskiej i wojewódzkiej. Celem ich pracy jest ustalenie tożsamości sprawcy i zatrzymanie go - powiedział PAP Markowski.

Osoba, której poszukuje policja może być niebezpieczna. Trzeba pamiętać, że ten ktoś wszedł z ostrą bronią do kantoru i strzelał do dwojga ludzi - powiedział Markowski.

100 tys. zł nagrody za wskazanie sprawcy

Przedstawiciel firmy FlyingAtom, na siedzibę której dokonano napadu, Dawid Muszyński poinformował PAP, że osoba, która wskaże sprawcę otrzyma 100 tys. zł nagrody. Na informacje o sprawcy napadu z bronią firma czeka mejlowo pod adresem olsztyn@flyingatom.com.

Współpracownicy zostali postrzeleni z broni palnej, Paweł walczy o życie w szpitalu, Klaudia została postrzelona w nogę i trafiła do innego szpitala - poinformował PAP Muszyński.

W piątek między godz. 18, a 19 do placówki FlyingAtom w Olsztynie przy ul. Głowackiego, która jest kantorem Bitcoinowym i sprzedaje także złoto, wszedł uzbrojony zamaskowany napastnik i postrzelił dwie osoby. Policja podała, że napastnik prawdopodobnie uciekł ze złotem "o nieustalonej wartości".

Ten człowiek umówił się na dużą transakcję, chciał kupić złoto za 450 tys. zł - 60 uncji. W kantorze były trzy osoby: dwie z nich postrzelił, jedna uciekła z kantoru i wezwała policję. Ten nasz współpracownik jest obecnie przesłuchiwany na policji - powiedział PAP Muszyński. Dodał, że sprawca napadu miał grozić bronią także osobie, która na parterze budynku pełniła ochronę.

Biuro, w którym dokonano napadu mieści się w ścisłym centrum Olsztyna, w wieżowcu, w którym siedzibę ma m.in. wojewódzki urząd pracy.