Dziennik Gazeta Prawana logo

Narciarz zginął w wypadku zjeżdżając z Hali Miziowej w Beskidach

15 lutego 2021, 19:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W akcji użyto śmigłowca
<p>helikopter śmigłowiec topr gopr ratunek góry akcja</p>/Shutterstock
34-letni narciarz zginął w poniedziałek zjeżdżając z Hali Miziowej w Beskidach. Przy dużej prędkości wypadł z trasy i uderzył w drzewo. To pierwszy tak tragiczny wypadek w tym sezonie – poinformowali ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR.

 – powiedział ratownik dyżurny Grupy Beskidzkiej GOPR.

Beskidzcy goprowcy przez weekend interweniowali na stokach, które zapełniły się miłośnikami nart, ok. 70 razy. Narciarze doznali urazów kręgosłupa, miednicy i głowy. Zdarzały się przypadki utraty przytomności. Najczęściej były to jednak drobniejsze urazy – skręcenia stawów.

Ratownicy podali, że w poniedziałek wieczorem rozpoczęli poszukiwania 13-letniego narciarza, który zgubił się w okolicach Hali Skrzyczeńskiej.podali goprowcy. Został odnaleziony i przekazany rodzicom.

GOPR w razie wypadku można wezwać pod bezpłatnym numerem telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj