Obawiam się, że te dwutygodniowe "ferie" to pretekst, żeby powiedzieć, że to wszystko przez nas. Że Polacy byli nieostrożni, nieopanowani i zachowali się jak dzieci - mówi w rozmowie z reporterem Radia ZET Maciejem Bąkiem prof. Krystyna Bieńkowska-Szewczyk, wirusolog z Uniwersytetu Gdańskiego.
- mówi Radiu ZET prof. Bieńkowska-Szewczyk.
Trzecia fala pandemii
- dodaje wirusolog.
Zdaniem prof. Bieńkowskiej-Szewczyk w Polsce zlekceważono w grudniu brytyjski wariant koronawirusa, który mógł do nas łatwo dotrzeć podczas licznych powrotów naszych rodaków z Wysp Brytyjskich na święta. - Ja wiem, że to byłoby trudne przedsięwzięcie, żeby ich naraz wszystkich na miejscu przetestować. Ale pobrać wymaz i zapisać dane - to moim zdaniem było do zrobienia. Nawet jeśli tworzyłyby się przez chwilę kolejki na lotniskach - tłumaczy Krystyna Bieńkowska-Szewczyk. Zdaniem wirusolożki, dziś w Polsce badanie sekwencji genetycznych odbywa się na zbyt małą skalę i za zbyt niewielkie pieniądze, by móc precyzyjnie identyfikować pojawianie się kolejnych wariantów SARS-CoV-2.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET