Dziennik Gazeta Prawana logo

Ziemkiewicz: Prawem każdego państwa jest decydowanie, kto zostanie wpuszczony, ale...

4 października 2021, 12:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rafał Ziemkiewicz
<p>Rafał Ziemkiewicz</p>/Agencja Gazeta
"Cała sytuacja z zatrzymaniem mnie na lotnisku Heathrow najbardziej uderzyła w moją rodzinę i moją prywatność" - powiedział zatrzymany w sobotę na lotnisku Heathrow publicysta Rafał Ziemkiewicz.

Ziemkiewicz przyleciał do Anglii wraz z żoną i córką, która zaczyna studia na Oxfordzie. Ziemkiewicz chciał uczestniczyć w inauguracji roku akademickiego córki, która będzie uczyć się na wydziale biochemii.

W poniedziałek Ziemkiewicz opowiadał o zatrzymaniu w Salonie24. Na lotnisku podczas kontroli paszportowej usłyszał, że. -  - relacjonował.

Następnie - jak mówił - poproszono go do "pokoju przesłuchań", zebrano od niego odciski palców, zrobiono rewizję osobistą i wykonano zdjęcia, a po pół godzinie powiedziano, że jest aresztowany. Zabrano mu rzeczy osobiste, dokumenty, leki na cukrzycę i telefon.

- relacjonował Ziemkiewicz. Dodał, że urzędnik nie był w stanie powiedzieć, o jakie poglądy chodzi. Zaznaczył, że pozwolono mu porozmawiać telefonicznie z żoną i konsulem. Po godzinie został wypuszczony. - dodał.

Sprawa z 2018 roku

Ziemkiewicz przypominał, że w 2018 r. miał mieć w Wielkiej Brytanii trzy spotkania autorskie, które miały odbyć się w Bristolu, Cambridge i pod Londynem. To ostatnie - jak mówił - zostało odwołane po interwencji posłanki Partii Pracy Rupy Huq. Lewicowa posłanka zarzuciła polskiemu dziennikarzowi m.in. szerzenie mowy nienawiści i antysemityzmu. Huq miała - według Ziemkiewicza - zgłosić sprawę do Home Office, w efekcie czego wykład odwołano.

Zdaniem dziennikarza, także za sobotnim zatrzymaniem mogła stać brytyjska posłanka, którą nazwał . Dodawał, że początkiem jej kariery politycznej była akcja, żeby parlament brytyjski specjalną uchwałą przeprosił międzynarodową społeczność muzułmańską za to, że Wielka Brytania stworzyła państwo Izrael.

Ziemkiewicz powiedział, że prawem każdego państwa jest decydowanie o tym, kto jest wpuszczany na jego terytorium. Natomiast - jak ocenił -.

"Sytuacja uderzyła w moją rodzinę"

-  – podkreślił publicysta.

Pytany, czy po sobotnim zajściu nie obawia się nagonki na swoją córkę, powiedział:  – odpowiedział.

- stwierdził w Salonie24.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj