Na plakacie, poniżej godła z orłem i inskrypcji: "Obywatele Rzeczypospolitej!" - w języku niemieckim i polskim zamieszczono komunikat: "Uwaga! Kto 11 listopada 2021 r. dokona zaburzenia spokoju i porządku publicznego, szczególnie, kto obowiązkowo nie będzie wykonywał swojej pracy, albo też swojej służby, sklepy, a głównie sklepy spożywcze będzie miał zamknięte, polskie barwy w jakimkolwiek zestawieniu będzie pokazywał, brał udział w pochodach, albo przez przemówienia, względnie niedozwolone zebrania ludności podburzał, będzie surowo ukarany". Podpis pod komunikatem brzmi "Der Oberbürgermeister gez. TSCHASKOVSKY" (pisownia oryginalna).
Plakat od razu wzbudził negatywne skojarzenia i serię pytań. - zapytał na Twitterze polityk Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras.
Na plakat zareagował też prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. - - powiedział w rozmowie z portalem wp.pl prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
- - zwrócił uwagę Trzaskowski. Dodał, że w swoim przekazie przypomina .
- pytał Rafał Trzaskowski. Zaznaczył też, że. - - dodał.
Zaznaczył, że Warszawa jest miejscem szczególnym i że została starta z mapy Europy, a potem podniosła się z ruin. -- podkreślił Trzaskowski. - dodał.
Nie "cykliczne", lecz "państwowe"
Od kilku tygodni sądy zajmują się sprawą rejestracji Marszu Niepodległości, jako zgromadzenia cyklicznego. Zgodnie z obowiązującym rozstrzygnięciem sądu apelacyjnego marsz ten nie został zarejestrowany, jako takie zgromadzenie. Warszawski sąd apelacyjny 29 października utrzymał w mocy uchylenie decyzji wojewody mazowieckiego o rejestracji Marszu Niepodległości. Dwa dni wcześniej Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił odwołanie warszawskiego ratusza w tej sprawie i uchylił decyzję wojewody mazowieckiego o rejestracji tego cyklicznego wydarzenia.
W sprawie tej interweniował też Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, który złożył do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną. Domagał się w niej uchylenia decyzji zakazującej rejestracji Marszu Niepodległości jako zgromadzenia cyklicznego. Prokurator Generalny zawnioskował przy tym do sądu apelacyjnego o wstrzymanie tej decyzji.
W poniedziałek przed południem poinformowano, że Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji sądu. Jeszcze tego samego dnia wieczorem Sąd Najwyższy poinformował, że skarga nadzwyczajna została z powodów formalnych zwrócona do sądu apelacyjnego.
Mimo negatywnej decyzji władz stolicy oraz sądu, organizatorzy Marszu Niepodległości zapowiedzieli, że to wydarzenie się odbędzie. - Wciąż szukamy legalnych rozwiązań, a jednym z nich może być zmiana trasy - mówił w niedzielę prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz.
Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk poinformował we wtorkowym komunikacie, że marsz będzie miał charakter państwowy.
Zgodnie z komunikatem uczestnicy Marszu Niepodległości przejdą, a następnie złożą kwiaty pod popiersiem Ignacego Jana Paderewskiego
Kasprzyk poinformował, że bezpieczeństwo uczestnikom obchodów zapewni policja i Żandarmeria Wojskowa.