W poniedziałek niderlandzka policja potwierdziła PAP, że odnalazła w sobotę ciała zaginionej pary Polaków. Byli oni poszukiwani od ubiegłego czwartku, po tym gdy rodzice zgłosili ich zaginięcie polskiej policji.
- powiedział PAP w poniedziałek Remco van Straaten, rzecznik prasowy policji w Utrechcie.
Para pracowała od grudnia w Holandii
Dziennik „Algemeen Dagblad” informuje, że para pracowała od początku grudnia w firmie pakującej w Lelystad. Młodzi Polacy byli zatrudnieni za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej Get Work.
– powiedział gazecie Sytze Bril z Get Work. Firma, podobnie jak rodzice pary, utraciła z nimi kontakt 31 stycznia.
Zmarłych wspomina także właściciel warsztatu samochodowego w Dronten, który naprawiał ich samochód. Para miała go odebrać w zeszłym tygodniu. – powiedział „AD”, gdy dowiedział się o śmierci Polaków.
Z informacji przekazanej we wtorek PAP przez policję wynika, że nadal nie wiadomo, co było przyczyną śmierci i dlaczego Polacy znajdowali się na terenie, na którym odnaleziono ich ciała.