Dziennik Gazeta Prawana logo

Zablokowali granicę, bo rząd ich oszukał

5 grudnia 2008, 11:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cały czas jest niespokojnie na wschodniej granicy. Tym razem protestują kierowcy TIR-ów. Właśnie zablokowali dwa przejścia na granicy polsko-białoruskiej. "Rząd nas oszukał. Będziemy protestować dopóki nie zacznie z nami romawiać" - mówią DZIENNIKOWI kierowcy. Domagają się zmian przepisów celnych - tak, by mogli przewozić przez granicę 1,2 tys. litrów paliwa.

w "To z naszej strony akt desperacji. Walczymy o to aby rząd spotkał się z nami i kontynuował rozmowy" - mówi Jan Towichowski ze Stowarzyszenia na rzecz Obrony Przewoźników, które protest na granicach zorganizowało.

>>>To nie pierwszy protest kierowców TIR-ów. Sprawdź, dlaczego wcześniej demonstrowali

W tej chwili ciężarówki zatarasowały przejścia w Koroszczynie i Kuźnicy Białostockiej. "Nasze samochody stoją na odcinku kilku kilometrów może być ich nawet 200" - zapewnia dyrektor stowarzyszenia Sławomir Kostian.

Co innego twierdzi jednak policja. "Na razie w Koroszczynie nie ma znaczących utrudnień w ruchu. Przewoźnicy puszczają samochody osobowe i ciężarówki z łatwo psującą się żywnością oraz żywymi zwierzętami. Nie ma też utrudnień w ruchu pieszym" - mówi DZIENNIKOWI podkom. Cezary Grochowski rzecznik komendy miejskiej policji w Białej Podlaskiej.


Czego domagają się kierowcy TIR-ów? Dyrektor stowarzyszenia Sławomir Kostian wyjaśnia, że chodzi o limity wwozu paliwa. Gdy na początku grudnia wchodziły nowe przepisy celne, kierowców zapewniano, że przez granicę przewiozą 1,2 tys. litrów. Tymczasem okazało się, że mogą mieć w baku jedynie 600 litrów.

"Protestujemy, bo rząd nas oszukał. Po cichu zmienił przepisy, ale niezgodnie z tym co my postulowaliśmy. W efekcie na granicy wciąż możliwa jest korupcja" - mówi Kostian.

>>>Zobacz, jak zarobić na przygranicznym handlu

"Taki limit wymusza na celnikach mierzenie ilości paliwa w bakach, wydłuża procedurę na granicach i rodzi możliwość korupcji. Domagamy się, żeby można było wwozić dowolną ilość paliwa w fabrycznym baku ciężarówki" - powiedział Kostian.

Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa blokada. Protestujący mają przepuszczać jedynie ciężarówki z łatwo psującą się żywnością i żywymi zwierzętami. Paliwo za wschodnią granica Polski jest znacznie tańsze niż w naszym kraju, dlatego kierowcom opłaca się przywozić go jak najwięcej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj