Z powodu awarii serwerów Ministerstwo Spraw Zagranicznych prawie przez dwa dni było odcięte od świata. Pracownicy warszawskiej centrali od środy nie mogli odbierać i wysyłać maili. Działała jedynie łączność dyplomatyczna.
Awarię udało się usunąć dopiero w piątek rano. "Rzeczywiście maile do nas nie docierały. Zepsuła się część serwera odpowiedzialna za magazynowanie poczty elektronicznej" - powiedział DZIENNIKOWI rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl