W mieście, w którym ma siedzibę Parlament Europejski, nie będzie już polskiego konsulatu. Na mocy decyzji ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego placówka przestanie działać z końcem stycznia. Jej obowiązki przejmie konsulat generalny w odległym o 500 kilometrów Lille.
Jak poinformował opuszczający swój urząd konsul Andrzej Lisowski, konsulat jest jedną z ponad dwudziestu likwidowanych polskich placówek dyplomatycznych na świecie. Główny powód to oszczędności.
Decyzja MSZ budzi jednak kontrowersje. Przeciwko zamknięciu konsulatu opowiedziała się większość polskich posłów Parlamentu Europejskiego. Ich zdaniem, należało go zachować z trzech powodów: tamtejszej ponad 20-tysięcznej Polonii, obecności Parlamentu oraz historycznych związków Polski z Alzacją i Lotaryngią.
Po zamknięciu konsulatu, w Strasburgu zostaną wprowadzone dyżury konsula z Lille, który będzie przyjeżdżał raz w miesiącu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl