Dwa zarządy, spory o gabinety, przepychanki o władzę. Tak od prawie trzech tygodni wygląda sytuacja w gmachach przy ul. Woronicza. . Do tej pory wydawało się, że .
>>>Urbański - pierwszy wodzirej TVP
Kilka dni temu Roman Giertych miał nawet wysłać do Radosława Sikorskiego SMS-a o treści . Chodziło o odwołanie prezesa Andrzeja Urbańskiego i silną pozycję dawnych działaczy . Oprócz Piotra Farfała, p.o. prezesa TVP, są to m.in. były poseł LPR Krzysztof Bosak, obecnie członek rady programowej TVP, a także były prezes MW Piotr Ślusarczyk.
Gorącym . Dziennikarkę od prowadzenia programu odsunął w połowie grudnia Urbański, bo nie podobała się PiS. Jak wcześniej pisał DZIENNIK, w poniedziałek dziennikarka planowała jednak wócić do pracy i poprowadzić główne wydanie informacji.
>>>Michalski:Biała siła broni Lis
Innego zdania jest jednak Andrzej Urbański. Według gazetawyborcza.pl . Tę informację miał przekazać zawieszony prezes TVP. Lis na wizję może wrócić dopiero w styczniu.
Oznacza to, że . Sytuacja wygląda bowiem tak, że z prawnego punktu widzenia prcownicy nie wiedzą, czyich poleceń mają słuchać - zawieszonego prezesa Urbańskiego, czy p.o. prezesa Farfała. O przyszłości Lis zdecydowała Aleksandra Zawłocka, dyrektor Agencji Informacji. I jak informuje gazetawyborcza.pl oznacza to, że .