Borczyńska przypomniała, że pełniący obowiązki naczelnika wydziału obsługi rady - Tomasz Oprus, zniszczył nagrania z posiedzeń zespołu kontrolnego zajmującego się sprawą Wioski Żywej Archeologii czyli finansowania działalności oskarżonego o pedofilię Roberta K. przez dzielnicowy urząd. Sporządził też w związku z tym notatkę służbową, w której powołuje się na stanowisko prawne przedstawione przez radcę prawnego urzędu.- powiedziała radna.
"Możemy uznać niszczenie nagrań jako element tuszowania działań Roberta K."
- powiedział radny Andrzej Grabowski. - zaznaczył.
- powiedziała radna miejska Alina Żebrowska. - dodała. Podkreśliła, że będzie prosiła radnych, żeby na najbliższej sesji Rady Warszawy zadać pytania prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu czy podjął działania kontrolne, szczególnie jeśli chodzi o wydział obsługi rady i wydział prawny, oraz czy ma zamiar ograniczyć uprawnienia wiceburmistrza Miszewskiego, który bezpośrednio odpowiada za wydział obsługi rady.
Nagrania trafiły w ręce radnej Borczyńskiej
Nagrania o których mowa trafiły do rąk radnej Borczyńskiej, która zaznaczyła, że wynika z nich, że to właśnie burmistrz Miszewski nie chciał odpowiadać na żadne pytanie tłumacząc, że nie mają związku ze sprawą. - dodała. Zaznaczyła, że nagrania te będą przez radnych publikowane.
Komentarz urzędu dzielnicy Targówek
Do sprawy odniósł się też urząd dzielnicy Targówek.- powiedział wiceburmistrz Targówka Jędrzej Kunowski.
Zaznaczył, że dzielnica czeka na opinię biura prawnego miasta, czy te nagrania powinny być kasowane czy też nie. - podkreślił Kunowski. Radni Targówka prowadzą kontrolę tzw. sprawy Wioski Żywej Archeologii czyli finansowania działalności oskarżonego o pedofilię Roberta K. przez dzielnicowy urząd. Robert K. otrzymał około 400 tys. zł ze środków publicznych, w tym z budżetu obywatelskiego. Osobną kontrolę prowadzi też warszawski ratusz. Wątkiem tym również zajmuje się Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ.
Oprócz tego prokuratura skierowała akt oskarżenia wobec Roberta K. Mowa w nim o trzech małoletnich ofiarach. Mężczyzna miał wielokrotnie obcować płciowo z osobą poniżej 15. roku życia, w stosunku do kolejnej ofiary doprowadzić do poddania się innej czynności seksualnej przy wykorzystaniu jej bezradności, a w stosunku do trzeciej dopuścić się dwukrotnego udzielenia jej środka odurzającego oraz naruszania nietykalności cielesnej małoletniej. Robert K. przyznał się do pierwszego z zarzucanych mu czynów.
Autorka: Marta Stańczyk