Dziennik Gazeta Prawana logo

Tłumy przyszły oglądać martwe ciała ludzi

22 lutego 2009, 11:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tłumy przyszły oglądać martwe ciała ludzi
Inne
Otwarta w sobotę w jednym z warszawskich centrów handlowym wystawa wypreparowanych zwłok ludzkich wywołała gigantyczne zainteresowanie, ale i gwałtowny sprzeciw wielu osób. - To zamach na ludzką godność - twierdzą byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego. O znieważeniu zwłok mówi rzecznik praw obywatelskich, który wraz z inspekcją sanitarną zawiadomił prokuraturę.

Twórcy wystawy „Bodies... The Exhibition” mają jednak wyśmienite humory: – Daje to nam drugie miejsce w Europie, jeśli chodzi o frekwencję. Tylko w Dublinie przyszło więcej osób – chwali się Kamila Koźbiał-Kraszewska z agencji PR, która obsługuje wystawę.

Ekspozycja to trzynaście obdartych ze skóry i wypreparowanych ludzkich postaci, 250 organów i zarodki z każdej fazy życia płodowego. a nie po dwóch latach studiów, kiedy pójdzie na zajęcia anatomii – mówi Marcin Baczewski, który wraz z żoną i dwoma synami przejechał na wystawę z odległego o 150 km od Warszawy Sierpca.

Koźbiał-Kraszewska twierdzi, że Takich opinii próżno jednak szukać wśród etyków i obrońców praw człowieka. Co więcej, warszawska prokuratura dostała już trzy zawiadomienia o możliwości zbezczeszczenia zwłok przez organizatorów „Bodies... The Exhibition”. Złożyli je rzecznik praw obywatelskich, główny inspektor sanitarny oraz dwóch posłów PiS: Mariusz Błaszczak i Artur Górski. Zgodnie powołują się oni na przepisy mówiące, że zwłoki ludzkie można tylko grzebać lub kremować albo przekazać „w publicznych celach dydaktycznych” uczelniom. – – twierdzi Mariusz Błaszczak z PiS.

Marek Safjan, Jerzy Stępień i Andrzej Zoll wydali w tej sprawie specjalne oświadczenie. „Państwo chroni godność nie tylko obywateli polskich. (...) Godność przysługuje nie tylko żyjącym, ale także zmarłym” – napisali.

– Teraz tą szczególną wiedzę mogą także zdobyć osoby zupełnie niezwiązane ze środowiskiem medycznym – tłumaczy dr Roy Glover z Uniwersytetu w Michigan, który pełni obowiązki dyrektora ds. medycznych wystawy. Jednak eksperci nie mają złudzeń. – Odwiedzają ją tłumy, tak jak kiedyś tłumy ściągały na egzekucje – mówi Jan Orgelbrand z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

, a umarli zgodzili się na takie ich wykorzystanie. To tłumaczenie odrzucają przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. – – mówi Halina Bortnowska-Dąbrowska z rady fundacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj