Bzdura i to kompletna. To co najwyżej niezdrowe epatowanie nagością na granicy łamania ludzkiej godności. Taka wystawa nie ma nic wspólnego z edukacją, bo
czego może się człowiek nauczyć, oglądając kości czy ścięgna? Nie można takiego obnażania zwłok traktować jako atlasu anatomii, bo do nauki konieczny jest komentarz, wytłumaczenie, opis
tego, co się widzi. Oczywiście ciała ludzkie ogląda się i uczy się z nich, ale w odpowiednich miejscach, takie jak uczelnie czy szpitale. A nie w centrum handlowym, wśród ludzi, którzy
przyszli na zakupy.
To nie jest tak, że wystarczy coś nazwać sztuką, by się nią stało. Organizatorzy za obejrzenie wystawy pobierają opłatę i ja mam odczucie, że dla nich nie liczy się ani sztuka, ani
edukacja, tylko zysk.