To była wyjątkowo pechowa niedziela dla popularnego kompleksu basenowego na Pomorzu. W ciągu kilku godzin na terenie Aquaparku Reda doszło do dwóch poważnych zdarzeń. Pomyłka pracownika doprowadziła do ulatniania się toksycznego gazu, a osobna awaria techniczna zakończyła się tragicznie dla podwodnych mieszkańców obiektu.
Niebezpieczna pomyłka na pływalni
W niedzielny wieczór, tuż przed godziną 19:00, strażacy otrzymali niepokojące zgłoszenie z obiektu przy ulicy Morskiej. Na terenie krytej pływalni zaczęła ulatniać się groźna substancja chemiczna. Jak informuje Onet, za całe zamieszanie odpowiada najprawdopodobniej ludzki błąd podczas prac przy instalacji uzdatniania wody.
Technik obsługujący system nieświadomie wlał kwas siarkowy do zbiornika z podchlorynem sodu. Ta mieszanka wywołała gwałtowną reakcję chemiczną i doprowadziła do uwolnienia toksycznego chloru.
Szybka ewakuacja i akcja służb
Służby zareagowały błyskawicznie. Ratownicy natychmiast wyprowadzili z budynku ponad 400 osób – zarówno gości spragnionych wypoczynku, jak i pracowników kompleksu. Na miejsce przyjechało aż 11 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Do akcji wkroczyła również Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Gdyni. Ponad 30 ratowników zabezpieczało teren i neutralizowało chemiczne zagrożenie. Niestety, w zdarzeniu ucierpiał sam technik, który zatruł się toksycznymi oparami. Zespół ratownictwa medycznego przewiózł go do szpitala.
Tragiczny bilans awarii. Rekiny nie przeżyły
Niedzielny wyciek chloru to niestety niejedyny problem obiektu. Tego samego dnia na terenie parku doszło do osobnej awarii technicznej o tragicznych skutkach. Jak informuje Onet, uszkodzenie infrastruktury doprowadziło do śmierci części zwierząt wodnych zamieszkujących tamtejsze akwarium.
W oficjalnym komunikacie zarząd spółki potwierdził, że wśród martwych ryb znalazły się m.in. rekiny. Zespół aquaparku oraz zawiadomieni specjaliści podjęli natychmiastową walkę o ich życie, jednak nie zdołali ich uratować. Przedstawiciele obiektu uspokajają, że awaria dotyczyła wyłącznie części technicznej akwarium i nie wpłynęła na stan wody w basenach dla gości. Z informacji przekazanych przez spółkę wynika także, że zdarzenie nie zaszkodziło pozostałym zwierzętom pod opieką parku, w tym gadom.
Seria groźnych zdarzeń postawiła zarząd Aquaparku Reda w stan gotowości. Właściciele obiektu ściśle współpracują ze strażą pożarną i odpowiednimi służbami, aby dokładnie ustalić przebieg obu incydentów. Eksperci prowadzą już szczegółowy audyt systemów technicznych oraz weryfikują dotychczasowe procedury bezpieczeństwa. Władze kompleksu zapowiadają szybkie wdrożenie dodatkowych zabezpieczeń, które skutecznie zapobiegną podobnym kryzysom w przyszłości.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
