36-letnia polska bizneswoman pojechała do Paryża załatwić sprawy związane z należącym do niej jachtem. Tam spotkała się ze swoim partnerem, 39-letni Ianem Griffinem, byłym przedsiębiorcą, który w 2006 roku został ogłoszony bankrutem.

Para spędziła razem noc w luksusowym hotelu. Jak wynika z rachunków, zamawiali ogromne ilości alkoholu. We wtorem sprzątaczki zastały tam wstrząsający widok - całkowicie zdemolowany apartament i nagie ciało Polki w wannie. Kobieta dostała kilka ciosów tępym narzedziem, prawdopodobnie podstawka lampki nocnej.

>>> Polski kopciuszek zabity w luksusowym hotelu

Tymczasem Griffin zniknął. Wychodząc z hotelu, zostawił na drzwiach tabliczkę "Nie przeszkadzać", po czym odjechał sportowym Porsche 911. Początkowo policja przypuszczała, że pojechał w stronę Riwiery Francuskiej, gdzie stał jacht należący do Legg.

Jednak brytyjska policja odnalazła jego auto w w hrabstwie Cheshire w północno-zachodniej Anglii. "Zacieśniamy policyjny pierścień wokół Griffina" - powiedział mediom przedstawiciel policji z Cheshire.

Kim jest Griffin? Media piszą o nim, że miał słabość do szybkich samochodów i gustował w luksusie. Wraz z Legg mieszkał w wynajętej posiadłości, płacąc za czynsz 2 tys. funtów tygodniowo. Prasa spekuluje, że Polka go utrzymywała, ponieważ w 2006 r. został ogłoszony bankrutem. Był właścicielem sieci salonów opalania i trudnił się sprzedażą kosztownych gadżetów.

Kinga Legg zaś była właścicielką firmy Vegex, która importuje z Polski pomidory. Warzywa trafiają potem do supermarketów i McDonalda. To było ukoronowanie wcześniejszej kariery 36-latki, pochodzącej z Tłokini Wielkiej, niedużej wsi w Wielkopolsce. Niedawno jej firma obchodziła pięciolecie istnienia.