Dziennik Gazeta Prawana logo

"Apokalipsa o prawdziwie biblijnych proporcjach". Ten kraj mierzy się z klęską żywiołową

5 sierpnia 2023, 16:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Słowenia
Słowenia/shutterstock
"Dwie trzecie kraju zostało dotknięte gwałtownymi powodziami; kraj stanął w obliczu największej klęski żywiołowej w swojej historii" - oświadczył w sobotę premier Słowenii Robert Golob po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Chociaż wczorajsza noc była mniej dotkliwa, szkody prawdopodobnie przekroczą 500 milionów euro– podkreślił premier. Jak dodał, szczególnie mocno ucierpiała infrastruktura drogowa i energetyczna, a także setki domów.

Klęska żywiołowa w Słowenii

Położona w dolinie miejscowość Črna na Koroškem w północnej części kraju jest w dalszym ciągu całkowicie odcięta; woda pitna ma tam dotrzeć drogą powietrzną – stwierdził Golob. Gazeta „Vecer” poinformowała, że żołnierzom udało się tam dotrzeć w sobotę rano.

Wczoraj gmina Dravograd (na północy kraju – PAP) doświadczyła apokalipsy o prawdziwie biblijnych proporcjach – powiedział agencji STA burmistrz Dravogradu Anton Preksavec.

Premier Golob ocenił jednocześnie, że na chwilę obecną nie ma potrzeby ogłaszania stanu wyjątkowego, ponieważ „kraj ma jeden z najlepszych w Europie systemów pomocy w przypadku klęsk żywiołowych”.

Według władz w ciągu ostatnich dwóch dni odnotowano 3 tys. różnego rodzaju zdarzeń w 145 z 212 gmin Słowenii, a ponad 100 osób zostało ewakuowanych.

Liczby te mówią o straszliwych rozmiarach katastrofy, której Słowenia nie była świadkiem od czasu uzyskania niepodległości – powiedziała prezydent kraju Natasza Pirc Musar, która zauważyła, że kilka krajów zaoferowało już pomoc Słowenii.

W czwartek i piątek Słowenia doświadczyła gwałtownych deszczy, a w ich wyniku - powodzi. Jak w piątek poinformował dziennik „Delo”, zginęły co najmniej trzy osoby. Pod wodą znalazło się kilka miejscowości, zniszczone zostały mosty, a władze w Lublanie wystąpiły o pomoc do sąsiedniej Austrii.

Obywatel Słowenii zginął w rejonie miasta Kamnik na północy kraju. Dwóch Holendrów poniosło śmierć w górach w regionie miasta Kranj, około 20 km na zachód od Kamnika; zmarli prawdopodobnie wskutek rażenia piorunem – napisał „Delo”.

Słowenia zwróciła się do Austrii o przyjmowanie rannych w szpitalu w przygranicznym Klagenfurcie. Minister spraw zagranicznych Tanja Fajon rozmawiała w piątek ze swoim austriackim odpowiednikiem Alexandrem Schallenbergiem, by omówić opróżnienie przez Austrię zbiorników wodnych na rzece Drawie, która płynie z Austrii do Słowenii. Fajon obawia się, że może dojść do przelania się jezior, co doprowadziłoby do kolejnych szkód w jej kraju.

Marcin Furdyna

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj