Apartamentowiec miał dumnie górować nad Wrocławiem i stać się wizytówką - spółki należącej do jednego z najbogatszych Polaków - Leszka Czarneckiego. i mieć 65 pięter
Ale kryzys na rynku nieruchomości podciął skrzydła wieżowcowi. Mieszkania sprzedawały się słabo. Trudno było znaleźć chętnego między innymi na dwupoziomowy apartament ponad 250 metrów na ziemią. DZIENNIK wyliczył jego cenę na .
Najpierw pół roku temu Czarnecki , a potem odkupił od swojej spółki zaczętą budowę. Dał sobie dwa miesiące na podjęcie decyzji co dalej.
Teraz ten czas minął. I wiadomo już, że Czarnecki jest zdeterminowany, by budowę dokończyć. Ale ponieważ budowa superwieżowca przestała się opłacać, biznesmen postanowił zejść trochę bliżej ziemi. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", do wrocławskiego urzędu miejskiego wpłynął wniosek o nowe pozwolenie na budowę. . To o 78 metrów mniej niż planowano.
To nie przesądza jeszcze losówi projektu. ". Dziś mogę jedynie potwierdzić wcześniejsze zapowiedzi inwestora, że chce kontynuować budowę Sky Tower" - powiedział "Gazecie Wyborczej" Artur Wiza, rzecznik prasowy spółek Czarneckiego.