Szkolenie prowadzone przez Poznańska Grupa Animacji Społecznej „Rezerwat” zakończyło właśnie dziesięciu partyworkerów. Niebawem pojawią się w klubach i pubach, gdzie będą namawiać do rozmów o seksie.
O nowej profesji pisze w swoim internetowym wydaniu tygodnik "Newsweek". . Tyle że ci drudzy docierają do trudnej młodzieży na ulicach i podwórkach, pierwsi w nocnych klubach apelują do imprezowiczów o zachowanie zdrowego rozsądku.
>>> "Nauczyciele, śmiało mówcie o seksie!"
W rozmowach mówią Wydawałoby się, że młodzi ludzie nie chcą słuchać takich moralizatorskich sloganów. Tymczasem partyworkerzy są odbierani bardzo pozytywnie. "Pomimo że atmosfera zabawy nie sprzyja, wydawałoby się, poruszaniu tematu ryzykownego seksu i zażywania środków psychoaktywnych, . A niektórzy właściciele klubów sami zgłaszają się do nas" - mówi "Newsweekowi" Agnieszka Górska, partyworkerka i szkoleniowiec z Lambdy. Zgadza się z tym Mariola Jaczewska z poradni Monar, koordynatorka programu Alternativedance, który promuje modę na bezpieczną zabawę. ". Jest to działanie profilaktyczno-edukacyjne - mówi".
>>> Co czwarta licealistka chce być prostytutką
Z kolei Dagmara Nasiorowska, managerka warszawskiego klubu "Piekarnia", podkreśla, że partyworkerzy , bo działają bardzo dyskretnie.