Warto było walczyć i warto było burzyć, by dziś być w tym miejscu - mówił wczoraj były prezydent RP Lech Wałęsa w Kobylanach na granicy polsko-białoruskiej. Odsłonił tam pomnik Wrota Wolności zbudowany z trzymetrowego fragmentu muru berlińskiego.
Ściana, która przez lata oddzielała komunizm od demokracji, została przebita cegłą ze Stoczni Gdańskiej. Na monumencie umieszczono datę 1989-2009 oraz słowa Jana Pawła II: "Solidarność - to znaczy jeden z drugim, a więc nigdy jeden przeciw drugiemu".
>>>Wałęsa ugościł heavymetalowców
Fragment muru pochodzi z zaprzyjaźnionego z gminą Terespol niemieckiego powiatu Oberhavel. "<Solidarność> to było kopnięcie w miękkie podbrzusze komunizmu. Zburzenie muru berlińskiego było tego konsekwencją" - powiedział były prezydent. Dzień wcześniej Wałęsa odebrał honorowe obywatelstwo Terespola.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|