Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarz nie pomógł - pacjent zmarł

25 sierpnia 2009, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gdy mąż pani Danuty źle się poczuł, kobieta wezwała pogotowie. Lekarz stwierdził u pacjenta niskie ciśnienie i... skierował do lekarza rodzinnego. Po godzinie pacjent już nie żył. "Życia mężowi już nikt nie wróci, ale może innych uratuję" - mówi pani Danuta. Prokuratura sprawdzi czy lekarz jest winny śmierci jej męża.

Pani Danuta Durda wraz z mężem mieszkała w Tarnobrzegu. Po raz pierwszy pan Zbigniew poczuł się gorzej w weekend. Wtedy - stan pacjenta poprawił się.

Ale kolejne bóle przyszły w poniedziałek. "Przed 7 rano wezwałam karetkę. Po zbadaniu ciśnienia okazało się, że mąż ma 70 na 40. Lekarz " - wspomina Danuta Durda. Od lekarza pogotowia usłyszała, że niskie ciśnienie to sprawa dla lekarza rodzinnego. Poszła więc do przychodni zapisać męża na wizytę. . "Mojemu mężowi życia nikt nie wróci, ale może innych się uratuje. Bo taki człowiek nie powinien pracować w zawodzie lekarza. (...) Mogę mu teraz zanieść te 280 złotych, skoro tak potrzebuje!" - mówi pani Danuta.

Nie bez znaczeni może być fakt, że pan Zbigniew nadużywał alkoholu. Okoliczności sprawy ma wyjaśnić prokuratura, zawiadomiona przez panią Danutę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj