Dramatyczne zgłoszenie dotarło do operatorów numeru 986 7 lutego, kilka minut po 18:00. Treść zgłoszenia brzmiała: "w dziurę w jezdni na Żelaznej, jeden po drugim wpadają samochody". Sytuacja wymagała natychmiastowej reakcji. Na miejsce zdarzenia przybyły funkcjonariuszki z IV Oddziału Terenowego.
Tajemnicza dziura w jezdni
Po przybyciu na miejsce strażniczki zastały pokaźne zapadlisko w asfalcie. W ponad półtorametrowej dziurze o głębokości dwóch metrów ukazał się stary bruk oraz zapomniane tory tramwajowe. Obok stały uszkodzone pojazdy kierowców, którzy w ciemności nie zauważyli tej pułapki.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.