Dziennik Gazeta Prawana logo

To będzie nowy cel ataku Rosji? Niepokojące prognozy polskiego generała

22 sierpnia 2025, 10:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin
To będzie nowy cel ataku Rosji? Niepokojące prognozy polskiego generała/East News
Donald Trump ujawnił niedawno, że chiński prezydent Xi Jinping miał mu obiecać, iż Pekin nie podejmie działań zbrojnych wobec Tajwanu, dopóki to on sprawuje urząd prezydenta USA. To jednak ostatnia kadencja Trumpa, a rosnące napięcia w rejonie Pacyfiku mogą mieć bezpośrednie konsekwencje dla Europy, w tym Polski. Generał Stanisław Koziej wskazał możliwy cel ataku Rosji.

Generał Stanisław Koziej w rozmowie z "Faktem" zwraca uwagę na coraz silniejszy sojusz polityczno-wojskowy Chin i Rosji.

Chiny i Rosja zaczynają stanowić tandem polityczno-strategiczny w opozycji do Stanów Zjednoczonych i gdyby Pekin uznał, że podporządkuje sobie Tajwan zbrojnie, to na pewno byłyby zainteresowany tym, aby Rosja związała maksymalnie siły NATO w Europie — mówi były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

"Rosja może wykorzystać kryzys w Azji". Polski generał ostrzega

Według amerykańskich źródeł wywiadowczych Xi Jinping miał nakazać swojej armii gotowość do możliwej operacji przeciwko Tajwanowi do 2027 roku. Taki scenariusz — ostrzegają eksperci — mógłby doprowadzić do eskalacji również w Europie.

Zapytany o potencjalne skutki ewentualnej chińskiej agresji na Tajwan, generał Koziej podkreśla, że w takim przypadku Kreml mógłby wykorzystać okazję do działań w Europie Środkowo-Wschodniej. — Moim zdaniem tak. Dlatego, że współdziałanie chińsko-rosyjskie coraz bardziej się umacnia... I gdyby Pekin uznał, że podporządkuje sobie Tajwan zbrojnie, to na pewno byłyby zainteresowany, aby Rosja związała maksymalnie siły NATO w Europie — zaznacza w rozmowie z „Faktem”.

Generał nie wyklucza także wspólnej operacji Moskwy i Pekinu przeciwko Zachodowi. — Ryzyko wspólnej, globalnej operacji rosyjsko-chińskiej przeciwko Stanom Zjednoczonym, Zachodowi, NATO, istnieje. I ono moim zdaniem coraz bardziej wzrasta — ostrzega.

Najbardziej zagrożone państwa NATO. W tym miejscu może zaatakować Rosja

W opinii generała Kozieja państwa najbardziej narażone na rosyjskie prowokacje to Łotwa i Estonia, gdzie Moskwa od lat wykorzystuje obecność mniejszości rosyjskiej jako pretekst do interwencji. — Prawdą jest, że gdyby Rosja chciała mieć jakiś pretekst do zaatakowania któregoś z państw NATO i dla usprawiedliwienia tego ataku w opinii publicznej, to najłatwiej jest jej właśnie wykorzystywać ten argument... — tłumaczy były szef BBN.

Jednak jeśli Kreml zdecydowałby się na ofensywę w wymiarze strategicznym, celem mogłoby być stworzenie lądowego korytarza do obwodu królewieckiego przez przesmyk suwalski. — Można się spodziewać, że realnym celem strategicznym Rosji... byłaby szybka, błyskawiczna operacja na opanowanie rejonu przesmyku suwalskiego... musielibyśmy liczyć się z bardzo prawdopodobnym scenariuszem ataku także przez część terytorium Polski — podkreśla gen. Koziej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj