Zespół IPN odnalazł na cmentarzu w Gdańsku najprawdopodobniej szczątki Danuty Siedzikówny ps. "Inka". Prowadzący badania profesor Krzysztof Szwagrzyk z IPN powiedział na UW, że z nadzieją oczekuje na oficjalne potwierdzenie.  Zdziwię się, jeśli po badaniach okażę się, że to nie ona - zaznaczył profesor Szwagrzyk.

Pełnomocnik prezesa IPN ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego dodał, że obok "Inki" odnaleziono najpewniej szczątki Feliksa Selmanowicza ps. "Zagończyk". Rozstrzelano go wraz z niespełna 18-letnią Danutą Siedzikówną 28 sierpnia 1946 roku. Podczas wykładu na Uniwersytecie Warszawskim profesor Krzysztof Szwagrzyk pokazał zdjęcia z badań swojego zespołu na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. Szczątki w sumie czterech osób odnaleziono pod chodnikiem na głębokości około pół metra.

Danuta Siedzikówna ps. "Inka" była sanitariuszką 4. szwadronu odtworzonej na Białostocczyźnie V Wileńskiej Brygady AK. Działała między innymi w zgrupowaniu majora Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki".

ZOBACZ: PiS zarzuca hipokryzję szefowi MON>>>