Sprawę w piątek opisaliśmy jako pierwsi. TVP na mocy wyroku Sądu Apelacyjnego miała przeprosić Ryszarda Krauzego za insynuacje autorki "Misji Specjalnej", Anity Gargas, dotyczące rzekomych powiązań biznesmena z gangsterem "Nikosiem".

 "Misja specjalna" zniknęła z anteny telewizyjnej "Jedynki", sąd uznał więc że TVP powinna wyemitować stosowne oświadczenie w godz. 22:00-22:30. Ale interpretacja tego wyroku wywołała spór. Reprezentujący Krauzego Roman Giertych stwierdził, że telewizja powinna przepraszać biznesmena przez pół godziny. TVP była innego zdania - biuro prawne uznało, że sąd wskazał jedynie pasmo, w którym przeprosiny mają być wyemitowane, a nie ich długość.  We wtorek plansza z przeprosinami pojawiła się o godz. 22:05 w TVP1 na 15 sekund.

Roman Giertych zapowiedział, że zwróci się do sądu o wyegzekwowanie wyroku. W branżowym "Presserwisie" zagroził, że jeśli to nie poskutkuje przez komornika będzie domagał się pieniężnej równowartości półgodzinnego pasma i następnie wykupi 30 minut emisji.