Dziennik.plOpinie

Wtorek, 22 maja 2012

Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy

"Marzenia o e-biznesie"

2009-10-27 | Ostatnia aktualizacja: 20:31 | Komentarze: 0 | skomentuj

Polacy tłumnie ruszyli po unijne dotacje na założenie własnego internetowego biznesu. Chcąc zwiększyć swoje szanse na pieniądze z UE, gotowi byli stać w kolejkach przed lokalnymi urzędami przyjmującymi wnioski. A 20-letni chłopcy marzący o karierze e-biznesmenów nauczyli się nawet od swoich wychowanych w czasach PRL-u rodziców, jak zakłada się społeczne listy kolejkowe - pisze Renata Kim.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wszyscy oni uwierzyli, że firma w internecie to prosta droga do sukcesu. Problem jednak w tym, że niekoniecznie, co pokazuje historia e-biznesów. W sieci było przecież mnóstwo wyszukiwarek, ale dopiero twórcy Google stworzyli nową jakość, którą pokochały miliony użytkowników. I tylko oni zarobili prawdziwe pieniądze. Także w Polsce portali społecznościowych było bez liku, ale internauci pokochali dopiero Naszą-klasę, dając zarobić miliony jej twórcom. A ci, którzy próbowali później skopiować ich pomysł, szybko dowiedzieli się, że to wcale nie takie proste.

Wniosek jest jeden: aby internetowa firma odniosła sukces, potrzebny jest nie tylko dobry pomysł, ale także wyczucie czasu, potrzeb klientów i nawet zwykły łut szczęścia. A potem codzienna mozolna praca. Bo internet nie jest kurą przynoszącą złote jaja, a firmy w nim zakładane niczym się nie różnią od działających w realu. Mam nadzieję, że pamiętają o tym wszyscy ci, którzy dla marzenia o własnym e-biznesie gotowi byli stać w deszczu i chłodzie kilka dni.

Renata Kim
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«