"Poseł Platformy Obywatelskiej Janusz Palikot, który budzi w Polsce wzburzenie wulgarnymi prowokacjami, jest dla wielu symbolem podupadającej kultury politycznej" - pisze gazeta.

Dziennik opisuje niektóre kontrowersyjne wystąpienia Janusza Palikota, który w 2008 r. podczas telewizyjnej rozmowy na temat korupcji w PZPN położył na stół świńską głowę, a na konferencji prasowej dotyczącej policjantów podejrzanych o gwałt zaprezentował pistolet i silikonowy wibrator.

"Nieco później stawiał na swoim blogu pytania o >seksualną orientację< Jarosława Kaczyńskiego, który dziś jest przywódcą opozycji, ale ma ponoć duży wpływ na prezydenta Lecha Kaczyńskiego. (...) Zabrał się także za drugiego bliźniaka: musiał zapytać, czy nie ma on (Lech Kaczyński) problemu z nadmierną konsumpcją czerwonego wina" - pisze "SZ".

Dziennik ocenia, że prowokacje przysporzyły Palikotowi wielu wrogów, także w jego własnej partii. "W opozycji mówi się, że wystąpienia Palikota są starannie zaplanowane przez PO. Jednak kierownictwo PO wokół (Donalda) Tuska za każdym razem zachowuje się tak, jakby było całkowicie zaskoczone, i wskazuje na wolność wyrażania opinii" - pisze "Sueddeutsche Zeitung".