Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Przymykają oczy na pijaństwo

2007-10-12 | Ostatnia aktualizacja: 18:47 | Komentarze: 0 | skomentuj

Marszałkowie Sejmu i Senatu nie radzą sobie z parlamentarzystami. Patrzą przez palce na ich wybryki podczas wyjazdowych posiedzeń komisji parlamentarnych. A posłowie i senatorowie korzystają z okazji i bawią się na całego - pisze "Fakt".

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zamiast pracy w komisji – balanga. Tak najczęściej kończą się wyjazdowe posiedzenia naszych parlamentarzystów. Wczoraj "Fakt" ujawnił, jak biesiadowała senacka komisja edukacji, nauki i sportu. W Zakopanem w Centralnym Ośrodku Sportu senatorowie pokazali, że potrafią się zabawić.

Co na to ich szef marszałek Senatu Bogdan Borusewicz? Niewiele. Marszałek nie chce, jak przystało na prawdziwego mężczyznę, walnąć pięścią w stół. Woli udawać dystyngowanego dyplomatę i w okrągłych słówkach zapewnia, że zajmie się sprawą. "Zażądam wyjaśnień od senatorów, którzy byli w Zakopanem. Wyjazdy mają sens tylko wtedy, gdy są poświęcone merytorycznej pracy, a nie polegają na zabawie" - mówi nam. Ale zakazu organizowania posiedzeń poza parlamentem wydać nie chce!

Także marszałek Sejmu Marek Jurek nie zamierza zakazywać posłom wyjazdowych obrad. A przecież "Fakt" wielokrotnie pokazywał, że kończą się one imprezami.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «