Pijany radny awanturował się z policjantami
Rutynowa kontrola skończyła się awanturą. Kiedy policjanci obudzili śpiącego na ławce mężczyznę ten stał się agresywny i wulgarny. Miał się powoływać na znajomość ze Zbigniewem Ziobrą. Okazało się, że to dr Robert S. - radny PiS, znany jako rzecznik Porozumienia Zielonogórskiego - stowarzyszenia protestujących lekarzy.
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dr Robert S. miał rzucać ostre wyzwiska pod adresem funkcjonariuszy i arogancko odmawiać podawania swoich danych personalnych. Policjanci zabrali go więc na izbę wytrzeźwień, gdzie okazało się, że ma 1,78 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Potem przewieziono go do izby zatrzymań. Stamtąd, po wpłaceniu 5 tys. zł poręczenia - pojechał do domu.
Minister sprawiedliwości wydał już oświadczenie, w którym odcina się od znajomości z zatrzymanym politykiem i informuje, że polecił już prokuraturze zająć się sprawą powołania radnego na znajomość z nim.
Ale prokurator postawił mu już inne zarzuty: znieważenie policjantów - za co grozi rok pozbawienia wolności - i nakłanianie funkcjonariuszy do odstąpienia od obowiązków służbowych, za co może spędzić za kratkami nawet trzy lata.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!