Pitera oskarżyła biznesmena z czołówki listy najbogatszych Polaków
Pani minister, o której powiedziano i napisano już chyba wszystko, znalazła nowy cel. W publicznym radiu ostro zaatakowała bardzo znanego przedsiębiorcę. Problem tylko w tym, że nie przygotowała się do tego.
- Wiceminister na celowniku CBA. "Szkodliwość praktycznie żadna"
- Tak posłowie zaniżają swoje majątki
- Korupcyjna afera na szczytach mazowieckiej PO?
- PiS interweniuje u Pitery, bo działacze PO dostali dotację
- Pitera: W zarzucanej mi sprawie wygrałam dwa procesy
- Polityk PO chce wykluczenia z partii Julii Pitery. "Nadużywała funkcji"
- Tajne spotkanie klubu Bilderberg w Szwajcarii
- Sejm rozbił beton w PKP
- Koszmar na Centralnym. Pasażerowie dostaną odszkodowania
- Rządy PO w stolicy? 1,8 tysięcy urzędników więcej!
- Rząd się zgodził. Intercity może wziąć kredyt na szybkie pociągi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister Julia Pitera na antenie III Programu Polskiego Radia atakuje polskiego przedsiębiorcę, bo ten krytykuje rząd za wybór pociągu Pendolino. Zbigniew Jakubas, bo o nim mowa, daje pracę tysiącom osób. Pitera oskarża go o nieczyste intencje. Przewrotny przedsiębiorca chciałby, aby rząd, jak już musi, kupował wagony w kraju, zamiast przepłacać za granicą. Rzadki to przypadek, aby urzędnik prywatą nazywał promowanie rodzimego biznesu i ochronę polskich miejsc pracy.
– Ta wypowiedź jest nietaktowna i szkodliwa gospodarczo. Sugerowałbym, aby minister mówiła o tym, na czym się zna – komentuje dla nas sprawę Jakubas. A Zbigniew Konieczek, prezes nowosądeckiego Newagu, który serwisuje i produkuje tabor kolejowy, zatrudniając ponad 2 tys. osób, bardziej dyplomatycznie, choć z przekąsem, dodaje: – Niech politycy trzymają się z daleka od biznesu. Zostawmy to przedsiębiorcom.
Rzecz poszła o zamówione przez PKP Intercity wahadełko. Umowa z francuskim Alstomem na dostawę 20 składów opiewa na 2,5 mld zł. Ale mnożą się wokół tej decyzji wątpliwości. Tym tropem poszła w Trójce Beata Michniewicz. Spytała Piterę, czy koniecznie potrzebujemy tak drogich pociągów, bo wątpliwości mają eksperci. – Mówi pani „eksperci” o człowieku, który ma firmę produkującą wagony – ripostuje Pitera. Gdy jest dopytywana, o kogo chodzi, pada: „pan Jakubas”.
Zadzwoniliśmy wczoraj do minister z pytaniem, czy nie prowadzi złej polityki, krytykując polskich przedsiębiorców, i czy widzi coś zdrożnego, że zabiegają o swoje interesy. Odpowiedziała „nie”. To dlaczego publicznie strofuje pani polskiego biznesmena? – dopytywaliśmy. Odpowiedź brzmiała, że nie zna argumentów innych ekspertów, które podważałyby kontrakt PKP. Stąd wniosek – tylko Jakubas go krytykuje, bo ma w tym interes.
I tu tkwi słabość myślenia i brak przygotowania pani minister. Bo jeśli atakuje przedsiębiorcę, powinna się do tego przygotować. Jak? Już podpowiadamy. Nasza krótka kwerenda po internecie: wpisujemy hasło „Pendolino w Polsce 2011”. W kilkunastu artykułach pojawiają się eksperci krytykujący ten projekt, m.in. Jakub Majewski, ekspert rynku kolejowego, Jerzy Polaczek, były minister infrastruktury. Także „DGP”, tydzień temu, powołując się na Adriana Furgalskiego, eksperta rynku kolejowego, pisał, że „zakup Pendolino to polityczny fajerwerk”. Podobnie wypowiadał się Czesław Warsewicz, były prezes PKP Intercity. A skoro mnoży się tyle wątpliwości, to dlaczego Pitera mówi, że ma je wyłącznie Jakubas?
Ten czuje się sprawą zażenowany. – Wszędzie popiera się własnych przedsiębiorców, a nie ich krytykuje i insynuuje im nieczyste intencje. Moje firmy, które zajmują się infrastrukturą kolejową, zatrudniają ponad 2,6 tys. osób. Może im i ich rodzinom pani minister powie, że nie powinniśmy się rozwijać – pyta. Podtrzymuje też, że kupno Pendolino to wyrzucanie pieniędzy w błoto. – Podobnie jak wielu ekspertów uważam, że zakup tak drogich pociągów przystosowanych do prędkości 250 km/h jest, delikatnie mówiąc, nieporozumieniem. Polska infrastruktura kolejowa po modernizacji będzie pozwalała na jazdę do 200 km/h – wskazuje.
Aż trudno uwierzyć, że na atak na polskie firmy zdecydowała się minister rządu, który na sztandarach wypisał sobie „przyjazny przedsiębiorcom”.



























~jasko2011-06-10 06:38
jezeli te polskie pociagi taka rewelacja to napewno maja powodzenie na calym swiecie,
i w czym problem.
~patrowicz2011-06-10 06:38
a kogo zatakowała pitera??mariusz patrowicz
~rozan2011-06-10 06:21
Nowosadeczczanie glosujcie na po Pomorzanie POdziekujcie za stocznie.Poznaniacy za Cegielskiego,Polacy za caloksztalt.
~rozan2011-06-10 06:14
To nie Picera to nie Thusk ale oglupione lemingi winne sa temu co dzieje sie z Krajem. Jewropejsiarze realizuja swoj odwieczny plan.
~Dyzio2011-06-10 05:44
piękna Julka to ma nos do interesu - co widać
~koszerna spryciula2011-06-10 00:22
"Pękna"Jula POsida rozum wprost proPOrcjonalny do urody,skutki widać.Te dwa dary ukształtowały się w KPN-ie,a w PeŁO nąbrały blasku.
~kasienka----asienka2011-06-10 00:11
Jaka Pitera - taki Tusck! Nawet na drzwiach od stodoly pofrunie na szczyty glupoty.
~franek2011-06-09 23:15
swietny minister!!!
sprawuje 4 lata swoja wladze i wszyscy widzimy jaki to BRYLANT.
Tylko nieoszlifowany.
Tak jak wszyscy inni ministrowie.
Jedynie CHlebowski cos tam probowal negocjowac na cmentarzu. Ale tego wlasnie wyrzucili.
~tad2011-06-09 21:16
"Sugerowałbym, aby minister mówiła o tym, na czym się zna" czyli niech pani minister sie lepiej wogóle nie odzywa
~Piteron2011-06-09 20:06
No bo wicie POlaczki, my POpieramy tylko biznesmenów ze strefy ''Pędzącego Królika'' i będących pod opieką pana Rosoła. Ot cała tajemnica :-)
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!