Dziwi mnie, że Putin jeszcze się nie wkurzył i nie pokazał prawdy o tym, kto jest sprawcą i jak to się naprawdę stało – powiedział Lech Wałęsa w Radiu ZET. Kiedy prowadząca rozmowę Monika Olejnik zapytała, kto w takim razie był sprawcą, prezydent odpowiedział: To Putin może powiedzieć, a nie ja.

Wałęsa uważa, że nie ma sensu rozdrapywania tej sprawy, bo to walka z historią. Straszy też, że jeśli strona rosyjska zdenerwuje się, to ujawni rozmowy telefoniczne.

Na stwierdzenie redaktorki, że miała miejsce rozmowa między braćmi, ale nie dotyczyła uroczystości, były prezydent odpowiedział: Tak, dotyczyła kotka. Tutaj odmawiają lądowania, tutaj kraksa za chwilę, tutaj są poważne sprawy, a oni rozmawiają o kotkach, no nie, no żarty .