Donald Tusk tłumaczy się, dlaczego ubrania jego żony kupowano za partyjne pieniądze. Twierdzi, że to żona postawiła mu ultimatum.
- mówił premier, tłumacząc się z informacji "Faktu", że pieniądze na drogie sukienki Małgorzaty Tusk były kupowane za partyjne pieniądze w salonach Gosi Baczyńskiej. - dodał szef rządu.
Przypomniał, że jego żona nie pracuje. - mówił.
Premier wyjaśniał też, dlaczego pojawił się w Elblągu w ostatnim dniu kampanii. - twierdził. Przypomniał, że w przeciwieństwie do liderów innych ugrupowań, ma on także do wypełnienia obowiązki szefa rządu. Celem jego wizyty będzie nie tylko namawianie elblążan na głosowanie na kandydatkę PO. - mówił na konferencji prasowej.
Donald Tusk przestrzegał też PiS przed dobrymi wynikami w sondażach. - mówił.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Powiązane
Zobacz
|