Tusk: Kiszczak mógłby się uczyć od Kaczyńskiego
"Nawet władza w 1989 r. nie wykorzystywała do walki z opozycją w kampanii wyborczej nagrań" - grzmiał Donald Tusk na konwencji wyborczej PO w Białymstoku. Ale mówił też do zwolenników Platformy, że jest optymistą. "Władza, która łamie zasady demokracji, nie wygrywa. Jak Kiszczak i Jaruzelski pożegnali się z władzą, tak Kaczyński i Kamiński się z nią pożegnają" - mówił.
- Kiszczak zwolnił milicjanta za ślub kościelny
- Kiszczak przed sądem za pierwszą komunię
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tusk zarzucił premierowi i szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu, że "używają świadomie i z determinacją aparatu państwowego przeciwko opozycji". "Jesteśmy dzisiaj świadkami absolutnie nikczemnego zachowania się władzy, która przegrywa w oczach opinii publicznej debatę, a więc wymianę argumentów" - mówił Tusk w Białymstoku.
Według lidera PO, władza nie wykorzystała szansy na uczciwą debatę, nawet mimo tego, że stworzyła ją telewizja publiczna - jak powiedział - podporządkowana dzisiaj obozowi rządzącemu.
"Kto nie ma argumentów, sięga po pałkę, po policję, po prokuraturę i po podporządkowane media publiczne. Tak było kiedyś, tak jest dzisiaj" - mówił szef PO.
Tusk wspomniał też o służbie zdrowia - głównym temacie, na którym skupiła się teraz kampania wyborcza. "Grupa trzymająca władzę, która chce prywatyzacji szpitali, to m.in. minister Religa" - mówił. Nawiązywał do wczorajszych słów Joachima Brudzińskiego z PiS, który po ujawnieniu nagrań CBA z akcji przeciwko posłance Sawickiej wzywał PO do ujawnienia, kto w partii chce prywatyzacji szpitali. Tusk odczytał fragmenty wywiadu, którego Religa udzielił "Newsweekowi". Szef resortu zdrowia mówił w nim, że nie ma nic przeciwko rozsądnej prywatyzacji służby zdrowia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!