Kaczyński: Ten rząd z przodu ma uśmiech, a z tyłu pałkę
Będę krytykiem tego wszystkiego, co uważam za szkodliwe - zapowiedział Jarosław Kaczyński tuż po tym, jak jego następca na stanowisku premiera, Donald Tusk, dostał od Sejmu wotum zaufania. Były szef rządu ostrzegł, że jeśli PO spełni swe obietnice dotyczące zmian w budżecie, Polskę może zalać fala strajków.
- 185 minut obietnic premiera Donalda Tuska
- Kaczyński: Zrozumiecie, że głos na PO to błąd
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tuż po rozpoczęciu pierwszego czytania projektu budżetu na przyszły rok, Jarosław Kaczyński ostrzegł Platformę przed wprowadzaniem w nim zmian. Szef PiS ogłosił, że zagrożone są podwyżki płac, które przewidział jeszcze jego rząd.
"Najpierw Donald Tusk obiecywał w kampanii wielkie podwyżki, a w tej chwili te podwyżki, które są w budżecie, mają być wycofywane. To byłby wielki skandal, wielkie oszustwo i uzasadniona podstawa do wielkich protestów społecznych" - prorokował Kaczyński.
Sam Tusk już po głosowaniu mówił, że rząd ma plan obniżenia deficytu budżetowego o nawet półtora miliarda złotych. Premier nie chciał jednak zdradzić szczegółów. "Nie chciałbym odbierać chleba ministrowi finansów Jackowi Rostowskiemu. On ma dziś swój dzień" - mówił szef rządu.
Posłowie zajmują się teraz projektem budżetu na przyszły rok. Dokument przygotował jeszcze rząd PiS, a nowy gabinet Donalda Tuska przyjął go bez zmian i natychmiast wysłał do Sejmu. PO zapowiedziała jednak, że będzie jeszcze zgłaszała swoje poprawki. Debata nad ustawą ma potrwać około ośmiu godzin.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!