"Co ty pier...sz!?" - takimi słowami poseł PO Tomasz Głogowski przekonywał w Sejmie rozmówcę z PiS, że nie powinien mieć obaw co do prywatyzacji służby zdrowia. Nie dość, że Głogowski używa nieparlamentarnych słów w parlamencie, to jeszcze się tym chwali.
Głogowski bez cienia zażenowania przytacza na swym blogu na portalu onet.pl całą rozmowę. Najpierw mówi, że w debacie o służbie zdrowia do polityków opozycji trzeba mówić jak do
dzieci, bo "nie rozumieją najprostszych rzeczy".
Później jest coraz ostrzej. Przytacza rozmowę z sejmowym kolegą z PiS, który wyraził obawę, że prywatyzacja przychodni zmusi biednych do płacenia za leczenie.
Po krótkiej wymianie zdań z ust Głogowskiego wybucha: "Co ty pier...sz!? Przecież pacjenci nie płacą. Dla nich nie ma znaczenia, czy jest to przychodnia prywatna, czy też taka,
której właścicielem jest np. miasto".
Tutaj możesz przeczytać cały wpis na blogu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|