Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Prezydent Syrii grozi Izraelowi wojną

2007-10-12 | Ostatnia aktualizacja: 17:53 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jeśli w ciągu sześciu miesięcy Izrael nie zawrze z Syrią pokoju, to na Bliskim Wschodzie wybuchnie kolejna krwawa wojna. Oto, jak prezydent Syrii, Assad, chce zmusić Żydów do rozmów pokojowych.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Na Bliskim Wschodzie nie ma szans na pokój. Ledwie skończyła się wojna w Libanie, to w Palestynie rozpoczyna się wojna domowa. Oliwy do ognia dolewa prezydent Syrii. Grozi wojną, a nad granicę z Libanem wysyła swe najlepsze pancerne jednostki. Assad oczywiście udaje niewinnego. Najpierw twierdzi, że chce rozmawiać z Palestyną, tymczasem jego oficerowie wywiadu dostarczają informacji terrorystom z Hezbollahu. A skąd niby terroryści dostają broń? Oczywiście od dobrego wujka z Damaszku.

Teraz szaleniec chce rozpętać prawdziwą wojnę. Spodziewa się, że w razie ataku na Izrael będzie mógł liczyć na Iran i na terrorystów. Tylko że armia syryjska, mimo tego, że ma więcej czołgów niż Izrael, raczej nie sprosta żydowskiemu wojsku. Bo Assad zapomina, że nie liczy się ilość, a jakość. Bo stare, radzieckie czołgi nie będą żadnym przeciwnikiem dla izraelskich Merkav czy Abramsów wspomaganych przez nowoczesne samoloty bojowe.

Assad nie zdaje sobie sprawy jeszcze z jednego - jego atak na Izrael może skończyć się wojną atomową.

Andrzej Mężyński
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«