Gepard rozszarpał 37-letnią kobietę w zoo w miejscowości Olmen, na północy Belgii. Kobieta - według rodziny lekko upośledzona umysłowo - była "matką chrzestną" zwierzęcia. Miała klucz do jego klatki i weszła do środka.
Klatkę drapieżnika otworzyła wieczorem, gdy z zoo wyszli już zwiedzający. Kot rzucił się na nią. Nie miała żadnych szans.
37-latka była "matką chrzestną" geparda, uczestniczyła w programie umożliwiającym chętnym pomoc w opiece nad zwierzętami.
W tym samym zoo przed kilkoma laty tygrys poważnie poranił mężczyznę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|