To była prawdziwa obława w samolocie, który miał wystartować z lotniska w Delhi. Kilkudziesięciu ludzi z obsługi tropiło szczura, który dostał się na pokład maszyny. Gryzoń przez trzy godziny czmychał prześladowcom. W tym czasie pasażerowie cierpliwie czekali na wylot samolotu.
Załoga bała się wystartować dopóki szczur był na pokładzie maszyny. Gryzoń mógł dobrać się do kabli i doprowadzić do zwarcia, a w konsekwencji pożaru samolotu. Zarządzono więc wielką obławę i po kilku godzinach pracownicy lotniska schwytali szczura.
To nie pierwszy przypadek, gdy zwierzę narobiło zamieszania na lotnisku w Delhi. W listopadzie zeszłego roku wtargnął tam bezpański pies i pogryzł czterech ludzi, zanim zdołano go schwytać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|