Pijany Niemiec, Heinrich Müller, został aresztowany za wejście do kojca dla niechcianych dzieci. Z butelką wódki w ręce i z papierosem w ustach wdrapał się przez okienko w drzwiach szpitala w Dortmundzie. Dokładnie tam, gdzie matki zostawiają dzieci, gdy nie chcą się nimi opiekować.
Pielęgniarki na oddziale położniczym były mocno zaszokowane, gdy zamiast niemowlęcia, w małym łóżeczku znalazły niedogolonego i pijanego mężczyznę. Na szczęście nikt wcześniej nie zostawił tam dziecka, bo 28-letni mężczyzna mógł je zmiażdżyć.
Do wolno trzeźwiejącego delikwenta została wezwana policja. Z niemowlęcego kojca trafił za kratki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|