Kucharze jednej z najlepszych greckich restauracji byli o krok od otrucia prezydenta Władimira Putina. Omal nie podali mu kolacji z zepsutego mięsa. Dopiero kilka godzin przed kolacją, wydaną dla prezydenta Rosji, skonfiskowano 100 kg starego jedzenia.
Kolację dla Putina i bułgarskiego premiera Sergeja Staniszewa wydał, z okazji wizyty obu polityków w Atenach, szef rządu greckiego Kostas Karamanlis. Podpisywali umowę w sprawie budowy rurociągu naftowego Burgas-Aleksandrupolis.
Mieli jeść w słynnym w całych Atenach lokalu "Dionisos". Na szczęście felerną partię mięsa w ostatnij chwili udało się zlikwidować. Jednak, nie dość, że restauratorzy wywołali potężny skandal dyplomatyczny, to jeszcze narazili życie swoich gości. Staną za to przed sądem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|