Dziennik Gazeta Prawana logo

Książę Harry nie boi się śmierci na polu walki

13 października 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już niedługo znajdzie się na linii frontu w okolicach irackiej Basry, ale mimo to nie traci animuszu i daje przykład odwagi. Brytyjski książę Harry wyznał ostatnio, że nie obawia się śmierci na polu walki.

Od wyjazdu do Iraku i niebezpiecznej służby dzielą go już tylko dni. Jednostka, w której służy książę Harry, ma wyjechać na wojnę w maju. Brytyjscy dowódcy głowią się, w jaki sposób zapewnić członkowi rodziny królewskiej bezpieczeństwo na froncie. W tym samym czasie terroryści od miesięcy planują, jak go zabić.

Mimo tego, jak powiedział jeden z przyjaciół następcy tronu, książę nie boi się śmierci. Martwi się jedynie o to, że jego sława narazi na dodatkowe niebezpieczeństwo służących z nim w jednym szeregu żołnierzy.

Książę Harry będzie pierwszym członkiem rodziny królewskiej na froncie wojennym od czasu wojny brytyjsko-argentyńskiej o Falklandy w 1982 roku. Wtedy to czynny udział w walkach na pokładzie jednego z helikopterów brał wujek Harry'ego, książę Andrew.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj