Tajemnicze porwanie policyjnego psa
Uprowadzenie Rexa IV postawiło na nogi całą meksykańską policję. Rex należał do elitarnej jednostki antynarkotykowej. Każdego roku dzięki niemu zatrzymywano narkotyki o wartości setek tysięcy dolarów. Na szczęście po pięciu dniach się odnalazł. Był przywiązany do drzewa w parku w mieście Meksyk. Bo Rex IV to owczarek belgijski.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W ciągu 17 lat nie spotkałem się z czymś takim" - opowiadał po zaginięciu Rexa rzecznik Ministerstwa ds. Bezpieczeństwa. A porwanie rzeczywiście było niezwykłe. Rex IV zniknął ze swojej klatki w trakcie transportu do stanu Sinaloa. Prawdopodobnie porwano go na lotnisku. Kiedy klatka doleciała na lotnisko w Mazatlan, znaleziono w niej... małego czarnego kundla.
Pracownik lotniska powiedział, że przyszedł do niego policjant. Powiedział, że Rex się źle czuje, i poprosił o zamianę psa.
Policja od razu zaczęła poszukiwania. Rex był członkiem elitarnej psiej jednostki. Oddział założono w 2001 roku. Od tego czasu specjalnie wyszkolone owczarki belgijskie wywąchały dziesiątki ton narkotyków.
Policjanci podejrzewali, że to gangi porwały Rexa, by udoskonalić sposoby przemytu. Ale być może Rex nie chciał zejść na złą drogę i odmówił współpracy. Albo przestępcy przestraszyli się depczących im po piętach policjantów. Po pięciu dniach od porwania znaleziono go w parku w mieście Meksyk. Był przywiązany do drzewa. Nic mu się nie stało.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!