Skazany były prezydent Izraela straci przywileje, ale zachowa fortunę
Mosze Kacaw trafi do więzienia za gwałt - zdecydował prawomocnym wyrokiem izraelski sąd. To oznacza, że polityk musi pożegnać się z wieloma przywilejami. Zachowa jednak prezydencką emeryturę.
- Pięć powodów, dla których nie będzie wojny z Iranem
- "Europejskie stolice są w zasięgu irańskich rakiet"
- Coraz bliżej wojny? Iran grozi Izarelowi zniszczeniem
- Prezydent o premierze: Nie mogę już go oglądać, to kłamca
- Dorn wzywa do ataku na Iran. Co na to Izrael?
- Władze aresztują nielegalnych osadników żydowskich
- Dwaj egipscy pogranicznicy zabici na granicy z Izraelem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skazany w czwartek prawomocnym wyrokiem na siedem lat więzienia za gwałty i inne przestępstwa seksualne były prezydent Izraela Mosze Kacaw straci rządowy samochód i przywileje, ale zachowa nieopodatkowaną emeryturę prezydencką (w przeliczeniu ok. 45 tys. zł). Sąd Najwyższy oddalił w czwartek apelację i podtrzymał wyrok dla byłego prezydenta, skazanego przez sąd niższej instancji na siedem lat więzienia oraz dwa lata w zawieszeniu za gwałty i inne przestępstwa seksualne oraz obstrukcję wymiaru sprawiedliwości.
Kacaw ma rozpocząć odsiadywanie wyroku 7 grudnia. Będzie pierwszym prezydentem w historii Izraela, który trafi do więzienia. W ślad za orzeczeniem Sądu Najwyższego Kacaw straci przywileje należne osobom sprawującym w przeszłości funkcję głowy państwa żydowskiego. Zostanie pozbawiony m.in. samochodu z floty obsługującej najwyższe władze, biura finansowanego z pieniędzy podatników oraz utrzymania swego domu - również z funduszy publicznych.
Były prezydent zatrzyma natomiast emeryturę prezydencką. Co miesiąc będzie zatem nadal otrzymywał 50 tysięcy szekli (czyli ok. 45 tys. złotych). Od pieniędzy tych nie musi odprowadzać żadnego podatku Swoim ofiarom Kacaw ma wypłacić 125 tysięcy szekli odszkodowania.
Źródło: PAP






























~kurna2011-11-11 10:45
A molestowanie w ośrodkach niekatolickich? Wg rządowych raportów w USA i Niemczech jest tego ponad 99%, a w katolickich ułamek procenta.
Ale skąd Janek z Warszawy miałby to wiedzieć...
~Janek z Warszawy2011-11-11 10:10
Ale sie z nim nie piescili posiedzi a co u nas ?. Konrad Wallenrod ma racje .
Co z klechami i biskupami molestujacymi dzieci !!!
Okropne rzeczy dzialy sie i dzieja sie w katolickich sierocincach i co ?
~Kielczanin2011-11-10 20:33
Zrobił błąd. Gdyby zgwałcił jakąś chrześcijańską siksę, wszystko by się zatuszowało, a gdyby podnosiły głos, to gryzłyby piach.
Taki Polański czy Stross-Kahn - co zgwałcił córkę i wnuczę- ci wiedzieli kogo wolno gwałcić. I dziś są szanowanymin obywatelami.
~Konrad Wallenrod2011-11-10 20:20
Ale sie z nim nie piescili posiedzi a co u nas ?.
~TadF2011-11-10 20:12
Trzy miesiace w wiezieniu i splaci odszkodowania, a potem juz tylko oszczednosci. Jak wyjdzie na wolnosc bedzie mial troche kasy...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!